• Wpisów: 44
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 163 dni temu, 19:15
  • Licznik odwiedzin: 3 649 / 253 dni
 
dawniejszymon
 
nie lubię przeklinać... szczerze może tego samym sobą nie zaprezentowałem... i przeklinanie mi nie mało szkodzi... najbardziej w świecie boli mnie to, że już nigdy w życiu nie powiem o sobie, że nikogo nie przekląłem... nie każdy człowiek zdaje sobie sprawę, że idąc tropem oko za oko, ząb za ząb... człowiek który nie przeklina i w swojej moralności ma zakodowane, że to zło a do tego nie mało walczy z tym zjawiskiem bo pragnie żeby ten świat był lepszy... wytwarza wokół siebie pewien mechanizm obronny który sprawia, że jeżeli będzie wierny tej zasadzie to istniej duże prawdopodobieństwo na to, że nigdy przekleństwa nie doświadczy ze strony drugiej osoby... albo też w swojej inteligencji znajdzie odpowiedni mechanizm aby się przed tym bronić...
Cóż u mnie takie mechanizmy poszły się jebać, zresztą nie tylko te... Umysł człowieka jest jak ogród, który można pielęgnować aby narastał na sile...
Zwróćcie uwagę na wojujących wegetarian... to, że unikają mięsa sprawia, daje im tą moc, że tak wiele i w tak interesujący sposób mają do powiedzenia w sprawie zwierząt... Innym słowem... mają pewne pojęcia dobra i zła, które egzekwują swoją życiem... definitywnie nie tykają się czarnego... a czynią białe przez co nie dzieje się nic innego jak to, że umysł nagradza ich inteligencją, która przysłużą się do walki z tym co uznali za złe...

Ciekawe co taki Jezus przyjął za dobre a co za złe... pewnie białe jest wtedy gdy człowiek lubi mu dupę lizać a złe jest gdy chce być od niego wolny i niezależny...

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.